2017-12-19 09:15:54

Tylko w money.pl: Łapówki na egzotycznych rynkach. Darmowe porady polskich urzędników wkrótce się skończą

Autor: Izabela Trzaska

Komu i ile łapówki wręczyć? Z kim porozmawiać, by otrzymać licencję? Polscy przedsiębiorcy, którzy chcą wchodzić na egzotyczne rynki, muszą znać odpowiedzi na takie pytania. Kto im pomaga zdobyć taką wiedzę? Jak przyznaje money.pl Tomasz Pisuła z Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu robi to właśnie ta państwowa agenda.

Autor: Marcin Lis

- Francuzi, Brytyjczycy, Niemcy czy Włosi - to nasza bezpośrednia konkurencja w krajach afrykańskich - przyznaje w rozmowie z money.pl Tomasz Pisula, prezes Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu.

- Już dziś jest tak, że jadąc do najbardziej odległego zakątka Ziemi, spotykamy jedną czy dwie polskie firmy, które mają rozpoznany rynek. Ludzie, którzy prowadzą te biznesy, często ściągają tam swoją konkurencję, bo nie są w stanie obsłużyć rynku. To zwiadowcy polskiej gospodarki, których warto wspierać, bo budują markę "Polska" i otwierają nowe rynki - dodaje.

- Wyszukiwarka internetowa nie poinformuje przedsiębiorcy, ile wynosi renta korupcyjna w kraju albo o tym, który generał podejmuje decyzje w kluczowych dla nas obszarach. Wyszukiwarka może pokaże informacje o tym, z jakiej rodziny pochodzi, ale nie powie o tym, jakie ma relacje. Z internetu przedsiębiorca się nie dowie, że konkurencja z innych krajów próbowała wejść na rynek, ale koledzy z lokalnego banku są na nich wyczuleni. Nasi pracownicy mają taką wiedzę. Co więcej, są też w stanie umówić spotkania z partnerami biznesowymi czy decydentami - tłumaczy Pisula.

Jak przyznaje w szczerej rozmowie z money.pl państwo polskie pomaga więc polskim firmom w nie zawsze uczciwy sposób zdobywać kontrakty.

Więcej: https://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/paih-tomasz-pisula-wsparcie-eksportu-kenia,27,0,2394139.html